Pomosty ułatwiają drogę, wielu caminowiczów wybierając camino nadbrzeżne myśli , że będą musieli wędrować po plaży.
Chyba jesteśmy jedynymi peregrinios w tym dniu na tym odcinku Camino .
Czasami pomosty się kończą , prowadzą do miasteczek , gdzie wiele domków ma wyłożone elewacje kafelkami , lub na frontach domów z kafelków są ułożone obrazki ze świętymi i różne sceny z życia. DSCF5432.jpg DSCF5433.jpgDSCF4772.jpg
Słońce ma się ku zachodowi ,DSCF5445.jpg czas pomyśleć o odpoczynku . Nie mamy zaplanowanego noclegu . Jesteśmy w miejscowości Angeiras , w małym barze pytamy o jakiś nocleg , kemping .
Nasze pytania po "portugalsku " i "angielsku" zostały zrozumiane na tyle , że dziewczyna pracująca w barze z własnej inicjatywy urwała się z pracy i chyba z kilometr , krętymi ulicami miasteczka zaprowadziła nas na kemping. Słońce już dawno za horyzontem .
Kempingowa recepcja już zamknięta , ale to nie problem aby dać nocleg zmęczonym pielgrzymom. Pan nazwijmy to po polsku "stróż" sprawdza nasze dowody osobiste , oraz paszporty pielgrzyma , daje nam klucze do domku i tłumaczy jak do niego trafić.
Informuje ,że recepcja będzie czynna jutro o 9 -tej i wtedy zapłacimy za nasz nocleg .
Naszą rezydencją na dzisiejszą noc okazuje się domek kempingowy z dużym łóżkiem i nad nim trzecie miejsce do spania. Łazienka i kibelki są całkiem blisko czyste , duże . Jest przed sezonem więc tłoku niema. Zmęczenie ,wygodne łóżko i szum pobliskiego Atlantyku powoduje ,że nie potrzebujemy dużo czasu by zasnąć .
A tak wygląda kemping w świetle dziennymDSCF5455.jpg DSCF5460.jpg


Odpowiedz z cytatem