a mnie zastanawia nie to dlaczego te trasy się uplasowały w czołówce ale - w ogóle co to za trasy? zastanawialam się w ogóle co to jest Przełęcz Siodło i czy to nie jest czasem trasa od Siodła Tarnicy do Tarnicy i spowrotem :D ale mapa Ruthenus mówi że druga Przełęcz Siodło (poza Siodłem Tarnicy) znajduje się między Haliczem (na wschód) i Wołowym Garbem na 1212m. ok - tylko że na nią nie prowadzi żaden szlak turystyczny i w ogóle jest to Park Narodowy więc wchodzenie na ową przełęcz nie jest legalne - więc nie rozumiem w ogóle dlaczego owa Przełęcz Siodło tak się pojawia w tych rankingach jako najbardziej popularna i oblegana. I powiem szczerze że nie rozumiem logiki tych trzech szlaków.
Pełta, Twoje pytanie co jest interesującego w tych szlakach troche mnie dziwi, nie ukrywam. Tak samo by mnie zdzwiło gdyby miłośnik Bieszczadów zapytał mnie pretensjonalym tonem - co jest interesującego na Połoninie Wetlińskiej? To są Bieszczady, to są połoniny, widoki, z Bieszczadów Wysokich zdarza się dobrze widzieć Beskidy Ukraińskie. To pewnie chciałbyś usłyszeć, bo to wyróżnia je on innych szczytów. Widok na Połoninę Bukowską - najpiękniejszy widok w całych polskich Bieszczadach. Ale to wszystko to i tak nie to po co tam chodzę. Odpowiem krótko - nie rozumiem pytania zadanego przez człowieka który planuje kupić sobie domek w Bieszczadach - co jest ciekawego na powiedzmy odcinku "Tarnica - Przełęcz Siodło".
Fakt faktem, połoniny, Tarnica, Rawki to szlaki tak oblegane w sezonie że nam tu obecnym nie specjalnie się nawet chce tam wybierać, pomijając fakt że przeszliśmy je wiele razy z każdej strony wzdłuż i wszerz. ale gdyby odjąć ten tłum ludzi - czyli wypowiedzieć się wyłącznie o samych górach/szlakach - mogłabym pisać o nich eseje, tak tak - o Tarnicy czy Weltińskiej, które przeszliśmy tyle razy że moglibyśmy chodzić z zamkniętymi oczyma. Ale pisanie o rzeczach oczywistych wydaje mi się niepotrzebne :} Mnie z kolei razi coś innego - to że właśnie Ci wielcy Bieszczadnicy uważają za banalne powyższe szlaki.
Ja osobiście wybrałabym zupełnie inne szlaki jako ulubione, pewnie ich w tym 50-szlakowym rankingu nawet nie znajdę. Ale podobnie jak mi to Bazyl w Tarnawie powiedział, powiem - nie gadam głośno jakie są moje ulubione szlaki żeby czasem nie znalazły się one na przykład w owym rankingu.
Podobnie jak Kropek powiem, że szczyty nie są dla mnie celem. Celem jest wędrówka sama w sobie. Celem jest droga. Celem nie są widoczki z Tarnicy, Rabiej czy Bukowiny. Póki jestem na chodzie nigdy nie wjadę na górę kolejką:) Droga - iść iść iść i święty spokój :)


Odpowiedz z cytatem