Byłam tam dopiero co, dwa tygodnie temu, niestety zdjęć z samej trasy jakoś nie mam.
Dokładnie to szliśmy od cerkwi w Stefkowej bez szlaku, najpierw drogą, potem wprost do góry przez Berdo ścieżkę "łapiąc" na szczycie Wielkiego Króla.
Potem na Kamienną Lawortę i w dół niebieskim szlakiem do Dźwiniacza Dolnego.
Cała wycieczka zajęła nam około 3- 3,5 godz. tempem umiarkowanym z częstymi postojami.
Przypuszczam że cała "pętla" zajmie podobny czas.
Była piękna wiosenna pogoda, niestety widoków prawie żadnych, tylko miejscami przez las coś prześwitywało. Poza tym przyjemna droga przez ładny bukowy las z domieszkami innych drzew. Wg słów naszego przewodnika, który jest rodem ze Stefkowej i zna tam każdy kąt - ze szczytu Berda widać Jezioro Solińskie i połoniny, niestety mimo ładnej słonecznej pogody widoków nie było. Błoto umiarkowane.
Na dole już blisko Dźwiniacza całe łany śnieżyc wiosennych.
Koło samego źródła nie byliśmy, nasz przewodnik powiedział, że nie jest to nic nadzwyczaj ciekawego a nie chciało nam się tracić wysokości.
Edit:
Na stronie Ustrzyk Dolnych jest błąd:
1. Rzeka Strwiąż nie wpada do Morza Czarnego
Owszem - należy do dorzecza Morza Czarnego.
2. Ale nie jest jedyną taką rzeką w Polsce - są jeszcze Krężelka, Czadeczka, Czarna Orawa i jej dopływy.



Odpowiedz z cytatem