Pokaż wyniki od 1 do 2 z 2

Wątek: hm....

  1. #1
    kasandrra
    Guest

    Domyślnie hm....

    witajcie
    ale pieknie było znowu, prawda?
    pierwszy raz byłam w rezerwacie- tam na torfowiskach,
    można tam umrzec taka przestrzen i piękno...

    nie wiem czemu mi nikt wczesniej nie kazała tam jechac- chyba sie na Was obraże, wiecie?

    kasandrra


  2. #2
    Bieszczadnik Awatar marekm
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Łódź
    Postów
    934

    Domyślnie Re: hm....

    hm...
    mam co roku podobne odczucia po każdym pobycie i powrocie do domu!

    Bo to jest tak: nareszcie przychodzi ten upragniony dzień wyjazdu, drobne 500-600km drogi do przebycia. Wreszcie jestem, przede mną kilka dni, plany wedrówek czekaja na realizację. Na miejscu okazuje się, że tu już byłem , ale chciąłbym to raz jeszcze zobaczyć.Tam bym poszedł , ale po drodze zmieniłem plany i poszedłem gdzieś indziej. Czas przemija bezpowotnie i trzeba wracać.
    W domu siadam przed monitorem i czytam, że gdzieś tam, ktoś był, i ja byłem nie daleko, a z drugiej strony góry było tak cudownie!!!!!
    Sam o sobie mówię później, że mam " syndrom Kubusia Puchatka ", który zawsze obiecuje sobie, że spróbuje następnym razem innego miodu, ale zawsze zaczyna od tej samej beczółki i na inną w jego brzuszku już nie ma miejsca.

    hmmm.... i do kogo mam mieć żal ??..... skoro Puchatkowe małe co nieco jest silniejsze .... hmmm..

    byle do czerwca, a po powrocie ...??????

    pozdroowka

    pozdroowka
    marekm

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •