Przez parę lat przebywałem z cyganami. Ale tamci to arystokracja. Mieszkali w dużo lepszych warunkach niż miejscowi robotnicy. Chadałyk Roma, bo takie miano nosili ani psa, ani konia by nie zżarli. Pies bo to zwierzę nieczyste, a koń był przyjacielem. A przyjaciół się nie jada. Wszystkie wewnętrzne problemy rozwiązywała starszyzna. Więc parlament w ich wykonaniu byłby lepszy niż to co widzę w sejmie.