Witam ponownie,
wypad moge uznac za udany, chociaz było troszke za goraco i spieklismy sie konkretnie. Pierwszego dnia poszliśmu na Sine Wiry nastepnie z Bacówki Jaworzec czarnym szlakiem na Przełęcz Orłowicza, nastepnie zeszlismy do Wetliny i wrocilismy stopem. Na nastepny dzien zmeczenie dawało znac o sobie i piekaca od Słonca skora dlatego tez zdecydowalismy sie pojeżdzić kolejka z Przysłupu do Majdana a nastepnie do Balnicy i powrót do Majdana. Zeszliśmy do Cisnej na obiad, pozniej zlapanie stopa i powrot do Kalnicy. Tak pokrótce wyglądał nasz krotki pobyt, uwazam ze dobrze wykorzystalismy ten czas. Bieszczady zrobiły nan nas ogromne wrazenie i na pewno tam wrocimy :) Jak bede miał wiecej czasu to postaram sie wrzucic kilka fotek.
pozdrawiam wszystkich Bieszczadników


Odpowiedz z cytatem