Strona 3 z 8 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 7 8 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 84

Wątek: 6 dni w Gorganach 2012

Mieszany widok

  1. #1
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,497

    Domyślnie Odp: 6 dni w Gorganach 2012

    Czwarty dzień – poddajemy walkowerem przejście przez Busztuł.

    Z polanki przy słupku 25 ruszamy na Torgan (1405), który będzie najwyższym punktem na dzisiejszej trasie. Idziemy dalej granicą. Teren jest wyjątkowo bezproblemowy, migają jedna za drugą górki: Jawor, Hrobok, Płytka i Teresjanka i kolejne słupki graniczne. Z dwóch niezależnych źródeł dowiedzieliśmy się, że na grzbiecie Kieputa – Busztuł nie ma ścieżki w kosodrzewinie i zalecane jest obejście północnym stokiem, po śniegu między kosodrzewiną a lasem. Wybieramy rozwiązanie alternatywne – ścięcie łuku granicy przez kocioł źródliskowy potoku Kieputa.
    IMG_5629.JPG DSC04489m_120507214803.jpg d4_2_120507175613.jpg d4_1_120507175558.jpg
    Odwrót z granicy rozpoczynamy w połowie odległości miedzy słupkami 39 i 40. Na mapie jest tu narysowana ścieżka, schodząca w dolinę. Ścieżka na początku jest, potem niknie. Zbocze staje się strome, idziemy na zachód po poziomicy. W pewnym momencie odnajdujemy zarys ścieżki – jest w odległości 50 metrów od nas; równocześnie jest to 50 metrów poniżej. Ścieżka udaje się zejść niemal na samo dno doliny i tu już definitywnie znika. Nie pozostaje nic innego, jak nawigować do potoku Kieputa w dolinie. Wybierając między wodą, krzakami a wiatrołomami stajemy wkrótce na dawnym torowisku kolejki leśnej. Kolejki już dawno nie ma, nie ma też mostu, po którym przejeżdżała przez potok. A przeprawić się trzeba na lewą stronę potoku, bo po prawej dalej nie da się iść. Zastosowane zostały dwie szkoły przechodzenia – na sucho (po pniu złamanego drzewa) i na mokro (po dnie, z butami na ramieniu). Dalsza droga odbywała się już tylko lewą stroną potoku, ale nie obeszło się bez kolejnej przeprawy przez lewy dopływ – strumień Wroniw. Tym razem tylko na mokro. Stąd powinno już być niewiele ponad kilometr od miejsca, w którym na mapie zaznaczona jest chatka – schron turystyczny.

    d4_3_120507175629.jpg IMG_5652_120506192754.jpg DSC04510m_120507215432.jpg IMG_5656.JPG

  2. #2
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,497

    Domyślnie Odp: 6 dni w Gorganach 2012

    Czwarty dzień c.d. - dzisiaj śpimy w hotelu.

    Po dojściu okazało się, że schronisko jest już tylko stertą zniszczonych belek i połamanych płatów eternitu. Sto metrów dalej dostrzegliśmy budynek. Duży, solidny, z oknami. Z daleka wyglądał porządnie a te okna z szybami sugerowały, że nie będzie to coś dla nas. Trzeba jednak podejść i sprawdzić, ewentualnie zapytać mieszkańców o możliwość noclegu. Podejście w bezpośrednie sąsiedztwo zmieniło mocno opinie o budynku. Wokół panował bałagan. Na stercie, kilka metrów od budynku setki butelek i puszek. Drzwi zamknięte na haczyk od zewnątrz informowały, że wewnątrz nikogo nie ma. Na drzwiach ktoś nasmarował na czarno (węglem z ogniska?) napis: Готель Кепута, po naszemu Hotel Kieputa. . No to śpimy dzisiaj w hotelu! Haczyk pociągnięty palcem ustąpił.

    IMG_5690_120506192135.jpg IMG_5686_120506191934.jpg d5_1_120507180626.jpg IMG_5682_120506184525.jpg IMG_5681.jpg

    Budynek był dwukondygnacyjny o wymiarach ok. 20 x 10 m. Z obszernej sieni schody prowadziły na piętro. Na poręczy schodów i gwoździach wbitych w ścianę wisiały spodnie, koszule, peleryny i skarpetki. Jakby je tu ktoś przed chwila powiesił, żeby wyschły. Na ortalionowej kurtce błyszczała nawet świeża, mokra plama. Obie kondygnacje podzielone były na dwu lub trzyosobowe pomieszczenia. Wszystkie miały jakieś zamknięcia, niektóre nawet grube, kute sztaby. Żadne nie były zamknięte, otwarte kłódki bez kluczy wisiały na skoblach. W pokojach stały prycze z desek, wisiały brudne ubrania, walały się brudne naczynia, butelki, kawałki świec, opakowania z resztami lekarstw, pojemniki z solą. Czasem jakaś książka lub niekompletna talia kart. Trochę kartek z tajemniczymi zapiskami, liczbami. Wszystkie dotyczą prawdopodobnie dziennych urobków w kubikach. Na pierwszy rzut oka wszystko wyglądało tak, jakby mieszkańcy gdzieś przed chwilą wyszli i za chwile mieli tu powrócić. Drugi rzut oka pozwolił zauważyć, że nikt tu nic nie ruszał od kilku miesięcy a świeża, mokra plama na kurtce to olej z piły motorowej. Robotnicy leśni, którzy tu pracowali przy zrywce i zwózce drewna wyjechali stąd jesienią a wrócą latem, gdy rozpoczną się kolejne prace. A dlaczego pozostawili wszystkie drzwi otwarte? Pewnie wiedzą, że zamknięte drzwi zachęcają do wyłamania ich, aby sprawdzić, co cennego za nimi ukryto, niszcząc je przy okazji.
    IMG_5679.JPG IMG_5685_120506192539.jpg IMG_5684_120506191914.jpg IMG_5675_120506185019.jpg IMG_5678_120506184714.jpg

    Mamy więc do dyspozycji dla czterech osób budynek, w którym zmieścić się ich może kilkadziesiąt. Jednak wygląd i zapach wnętrza nie zachęca do pozostania tutaj. Nieco później zauważamy, że obok stoi drugi, mniejszy, z zewnątrz gorzej wyglądający budynek. Początkowo nie rzucał się w oczy, przytłoczony wielkością „Hotelu Kieputa”. Tutaj zapachy nie były już tak intensywne, może z powodu mniejszej szczelności, może przez mniejszą ilość porozwieszanej odzieży. A dwa pomieszczenia były schludne, posprzątane, z drewnianymi pryczami i półeczkami zmajstrowanymi z desek. Wyglądało na to, że kilku leśnych postanowiło niewielkim nakładem pracy zrobić namiastkę domu na wyrębie. Te pokoje wybraliśmy sobie na nocleg.
    Przed budynkiem stoi ławeczka, przy niej drewniana sztanga z ciężarami z pni drzew, oparta na krzywych podpórkach, wbitych w ziemię po obu stronach ławeczki. A więc po ciężkiej pracy w lesie ktoś miał jeszcze siłę i ochotę na ćwiczenia kulturystyczne.

  3. #3

    Domyślnie Odp: 6 dni w Gorganach 2012

    Cytat Zamieszczone przez Wojtek Pysz Zobacz posta
    Czwarty dzień – poddajemy walkowerem przejście przez Busztuł.
    Z dwóch niezależnych źródeł dowiedzieliśmy się, że na grzbiecie Kieputa – Busztuł nie ma ścieżki w kosodrzewinie
    Właśnie wróciłem z częściowego przejścia tego grzbietu. Szedłem od Niemieckiej Polany przez Probitę na Busztuł i dalej na Wielką Kieputę. Niestety pogoda (burzowo!!) i brak czasu spowodowały konieczność zejścia przy słupku 44 do doliny, do Ruskiej Mokrej.
    Szlak na 500 m przed Busztułem jest całkiem znośny, dopiero końcówka daje nieco w kość. Zejście z Busztuła stsukowo dobre i czytelne, natomiast schody z kosówką zaczynają się przy podejściu i zejściu z Wielkiej Kieputy. Szlak/słupki są w dole widoczne, natomiast kosówka mocno utrudnia przejście.

    Pozdrawiam

    Szymon

  4. #4
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,497

    Domyślnie Odp: 6 dni w Gorganach 2012

    Siódmy dzień (a szósty w górach) – schodzimy do Osmołody.

    Rano piękny wschód słońca. Podchodzimy na Grofę, najwyższy szczyt w grupie Popadii Z Grofy, obok Stawku Grofeckiego, już tylko w dół, aż do doliny Mołody. Stąd 10 km doliną do Osmołody. Ostatnie kilka kilometrów dwie osoby i cztery plecaki zabrał życzliwy kierowca, zwożący drewno - z własnej inicjatywy, bez „machania”.

    IMG_5803_120506175753.jpg d7_1_120507183222.jpg DSC04755m_120508204735.jpg d7_3_120507183248.jpg IMG_5840.jpg DSC04745m_120508204422.jpg DSC04770m_120508205344.jpg IMG_5836.JPG d7_4_120507183310.jpg IMG_5856_120506162759.jpg
    Ostatnio edytowane przez Wojtek Pysz ; 09-05-2012 o 19:53

  5. #5
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,497

    Domyślnie Odp: 6 dni w Gorganach 2012

    Ósmy dzień – pożegnanie z Gorganami, wracamy po śladach do Polski.

    IMG_5877_120506154358.jpg IMG_5879.JPG IMG_5883_120506154345.jpg IMG_5884_120506162251.jpg

  6. #6
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,646

    Domyślnie Odp: 6 dni w Gorganach 2012

    Hotel Kieputa mi sie podoba najbardziej!!!! moze kiedys sie uda tam zajrzec? no i gluszec oczywiscie przepiekny!! a mysmy zeszla wiosna chcieli szukac gluszcow na Polesiu.. A tu one w Gorgany sie przeniosly
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

  7. #7
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2006
    Rodem z
    Poznań/Szczecin
    Postów
    713

    Domyślnie Odp: 6 dni w Gorganach 2012

    A bania u Wiktora była? :):)

    Wow. przeczytałem jednym tchem. Piękna wycieczka, fajnie że udało się Wam mobilizować na to wczesne wstawanie, a mnie parę lat temu też na majówce przeklinali że o 6 budzę :):)
    Z tym szlakiem od słupka 40 w górę to widzę że z jednej strony ekstra bo dorwaliście ciekawe miejsce w dolinie, ale pewnie swoje przecierpieliście na chaszczowaniu co?

    Parę lat temu zrobiłem podobną trasę z kolegą tyle że w drugą stronę, pogubiliśmy się na zejściu z Kieputy w kierunku słupka 40 i mocno tam około takiej polanki szukaliśmy przecinki...
    Jakżeśmy uradowani byli jak dorwaliśmy słupki, masakra...

    Wojtku, przepraszam wrzucę linka do moich zdjęć jeżeli się nie obrazisz.
    https://picasaweb.google.com/1183232...tralneZima2009

    Ekstra. Ja miałem pomysł też na tą majówkę skoczyć w Gorgany ale skończyło się rowerowaniem na Rugii bo... nie chciało mi się tarabanić ze Szczecina tam i nazad...

    Pozdrawiam, Pete
    "There is no such thing like too much snow" - Doug Coombs

  8. #8
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,497

    Domyślnie Odp: 6 dni w Gorganach 2012

    Cytat Zamieszczone przez Petefijalkowski Zobacz posta
    A bania u Wiktora była? :):)
    Z tym szlakiem od słupka 40 w górę to widzę że z jednej strony ekstra bo dorwaliście ciekawe miejsce w dolinie, ale pewnie swoje przecierpieliście na chaszczowaniu co?
    Bania - nie wiedziałem, że ma być, więc nie pytałem. Był za to prysznic z ciepłą wodą.
    A oprócz chaszczowania było też "wodowanie" :)

    Cytat Zamieszczone przez Petefijalkowski Zobacz posta
    Parę lat temu zrobiłem podobną trasę z kolegą tyle że w drugą stronę... przepraszam wrzucę linka do moich zdjęć jeżeli się nie obrazisz.
    Nie tylko. Jeszcze się ucieszę:) I widzę, że wędrówka w warunkach, jakie nam się przytrafiły, to jak spacer do cioci na imieniny.

    Cytat Zamieszczone przez Mamcia DwaChmiele Zobacz posta
    Ale już już nie przeszkadzam, zajmuję pozycję strategiczną na końcu szeregu i czytam opowieść Wojtka
    Alo, alo, proszę pani - ja tu tylko sprzątam i właśnie skończyłem
    Zgodnie z kolektywnymi ustaleniami, pozbierałem zdjęcia od wszystkich, wysłałem je tu i dodałem parę słów komentarza. Na tym kończę i proszę resztę ekipy o uzupełnienia i sprostowania. Zaczynam od pierwszego uzupełnienia, czyli zdjęć nadesłanych później.

    grg1_120508194630b.jpg grg3_120508195002b.jpg grg2_120508194903b.jpg grg4_120508195511b.jpg

  9. #9
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2006
    Rodem z
    Poznań/Szczecin
    Postów
    713

    Domyślnie Odp: 6 dni w Gorganach 2012

    Cytat Zamieszczone przez Wojtek Pysz Zobacz posta
    Bania - nie wiedziałem, że ma być, więc nie pytałem. Był za to prysznic z ciepłą wodą.
    A oprócz chaszczowania było też "wodowanie" :)
    Bania jest w pomieszczeniu prysznica i ubikacji na dole - tam sa takie tajeeemne drzwi

    P.
    "There is no such thing like too much snow" - Doug Coombs

  10. #10
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,497

    Domyślnie Odp: 6 dni w Gorganach 2012

    Cytat Zamieszczone przez Petefijalkowski Zobacz posta
    Bania jest w pomieszczeniu prysznica i ubikacji na dole - tam sa takie tajeeemne drzwi
    A, tak. Były tam takie drzwi. Ale nie zaglądałem, bo nie było klamki.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Warunki śniegowe w Gorganach - dotyczy 19-26.01
    Przez Petefijalkowski w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 25
    Ostatni post / autor: 18-02-2013, 18:50
  2. Znakowanie szlaków w Gorganach
    Przez irek w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 41
    Ostatni post / autor: 18-11-2008, 22:17
  3. Nowy przewodnik po Gorganach
    Przez Basia Z. w dziale Bibliografia Bieszczadów
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 05-07-2008, 19:55
  4. Zapraszam do przeczytania tekstu o Gorganach
    Przez Basia Z. w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 16-04-2008, 21:54
  5. Byłem z Doczem w Gorganach
    Przez andrzej627 w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 05-07-2007, 18:31

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •