Tak...zapewne było pięknie i strasznie zarazem, ale najważniejsze, że wrócili, bo cała wyprawa przypomina mi pewien film grozy - „Piknik pod wiszącą skałą”. Uczestnicy byli skrajnie odwodnieni i wymęczeni, zaś ich wspomnienia pozostały mgliste. Niektórym wydawało się, że niosą plecak ważący 20 a nawet 30kg, innym zaś, że nieśli ledwie ¼ tego ciężaru. Wojtek ze zmęczenia nie mógł usiąść, Mamcia straciła pion razem z poczuciem czasu, Bazyl ćwiartował cebulę, żeby usprawiedliwić łzy cieknące po brudnych spodniach. Bartolomeo zaś, stracił poczucie rzeczywistości i głuchy na wszystko wywijał łyżką. Czy jadł i co jadł pozostanie tajemnicą. Mamcia twierdzi, że była to zupka, Bartolomeo idzie w zaparte, że ziemniaczki, po czym szelmowsko puszcza oko, że była to jednak kurka wodna. Tu historia staje się jeszcze bardziej zagmatwana, bo za Wojtkiem COŚ przyszło do obozu, ale wersje wędrowców są różne:
Cytat Zamieszczone przez Mamcia DwaChmiele
Obudził mnie radosny komunikat Wojtka: "GOŚCIA WAM PROWADZĘ! Zobaczcie, coś takiego dużego za mną idzie i cały czas coś do mnie mówi ale ja nie rozumiem"
i naszym oczom ukazała się wielka czarna kura
Cytat Zamieszczone przez bartolomeo Zobacz posta
To był kogut.
To COŚ przybierało wiele postaci, mamiło i zwodziło...
Nie dowiemy czy atakowało czy było atakowane...
Cytat Zamieszczone przez Wojtek Pysz Zobacz posta
Był wypchany nawet dwa razy: raz przez Bazyla, nogą, jak mu chciał obiektyw podziobać; drugi raz przez Mamcię (nie pamiętam, czym), jak się do niej zbyt ostro zalecał
Cytat Zamieszczone przez Mamcia DwaChmiele Zobacz posta
ptaszysko było mną jakby bardziej zainteresowane.
Bazyl twierdzi, że nasz nowy kolega mógł mieć osobowość narcystyczną
Tak czy inaczej, naprawdę się nas nie bał i nie uciekał.
Cytat Zamieszczone przez Wojtek Pysz Zobacz posta
Nie wściekał się, sympatyczny był :)
Z tego co widzę, nikt nie napisał jak my w ogóle go znaleźliśmy... bo to on znalazł nas.
Tak oto ptaszysko podjęło za nas decyzję (...)
Naprawdę, cieszę się, że znów widzę na łonie forum całą ekipę w szczytowej formie: modów, eksperta i kronikarza