Wieszczysz okrutnie ale blisko prawdy...ze łzami (a nie tylko z łezką w oku) wspominam Bieszczady sprzed 20-30 lat kiedy w Wetlinie nie było co jeść...i żuraw na polu namiotowym, o którym nikt teraz nie pamięta. Smutno się zrobiło jakoś bo to jakby czas wymierania dinozaurów. Teraz czas wyżelowanych chłoptasiów w kładach, czas spa i...czas nam chyba wymierać. Pozdrawiam, smutnym jakiś


Odpowiedz z cytatem