Akurat jestem świeżo po lekturze książki,jest naprawdę świetna,a rozdział o księciu Arłamowa płk Doskoczyńskim znakomity,okazuję się że płk, jednak miał też ludzkie oblicze....przynajmniej tak wynika ze wspomnień współpracowników i podwładnych...
Akurat jestem świeżo po lekturze książki,jest naprawdę świetna,a rozdział o księciu Arłamowa płk Doskoczyńskim znakomity,okazuję się że płk, jednak miał też ludzkie oblicze....przynajmniej tak wynika ze wspomnień współpracowników i podwładnych...
Tak być nie może,bo tak być musi...
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)