Błotko błyskawicznie zrobiło się przepyszne


a po (nie)licznych łąkach rozsnuły się rozespane mgiełki.


Mieszały się z drzewami


a czasem odsłaniały nieciekawe widoki


I tak w tej zwiewnej atmosferze już już prawie uwierzyłem, że buk to gruszka!


Nie dałem się jednak zwieść siłom nieczystym, pokonałem kolejne zasłony


aż wreszcie zobaczyłem widok, który niezmiennie bardzo mi się podoba


Nuda...