Dalej było tylko coraz piękniej, rzekłbym piknikowo – tylko zasiąść nad wodą i sączyć fifto, patrzeć w wodę, dziwić się parametrom pogodowym w tym pierwszomajowym pochodzie ku górze.
Nasze wozio zostało w pobliżu hodowli pstrąga, w sumie to nie wiem czemu, uspokoiła mnie informacja pani karmiącej rybki, że gdzieś jest kamera. Po drodze spotkaliśmy inny, zaparkowany nad potokiem czterokołowiec. Nawet jakieś osobiste elementy wyposażenia walały się w pobliżu.
PR8.JPG
Pluszcz myślał, czy by nie zapluszczyć.
PR13.JPG
Kierunkowskazy kierowały w różne strony,
PR14.JPG
a nam po głowie chodził Wojwodyn. Wcześniej pani od rybek nie chciała się dać podejść o wskazówki, gdzie on jest.
Jako, że Wielcy Tego Forum z narażeniem życia poszukiwali onego, postanowiliśmy pójść ich śladem.
Czy było łatwo? Ależ skąd!
Z nagła i lasu wyłaniały się tajemnicze Oliwkowe Strzały, a ich składy osobowe zapraszały na potańcówkę do Mukaczewa,
PR43.JPG
pnie leżały prawie wszędzie,
PR20.JPG
knieć kmieciała,
PR18.JPG
a klapkowe pary i gromady szły na lekko, patrząc na nas z politowaniem.
Wreszcie szum płynącego w dole potoku wzmógł się i ukazał się obiekt o wysokich walorach turystycznych /tak to pewnie tytułują w poważnych materiałach/.
PR16.JPGPR15.jpg


Odpowiedz z cytatem