Nie no, znow się zawiesiło, w chwili wychodzenia z czata. Darku, naprawdę zawiesza mi się komp TYLKO WTEDY, KIEDY ROBIĘ COŚ "W BIESZCZADACH". A że jednocześnie drukowałam coś dla Bartka, drukowanie diabli wzięli i na widłach ponieśli... Jestem wiec zła i wściekła! A Bartko nie będzie miał koszulki... :(

Papatki,