mała dygresja- ten mój nieszczęsny ''strasznie wysoki '' /wg. buby/ mandat , był w wysokości 70 euro czyli coś ponad 300 zet. Za pojechanie ''pod prąd'', znak był ustawiony w ostatnim momencie , droga poprowadzona nie logicznie, jechałem coś 120 km/h , widząc ekipę , że pojechali tą samą trasą...moje nieszczęście, że radiowóz akurat się napatoczył...pan pies niby był sympatyczny , myślałem nawet , że rozejdzie się po kościach, ale na moje wywody, że nie mam kasy, a właściwie, ze mam ale mało...zażądał ...bym pokazał mu ILE MAM
!!!!! 3krotnie wracałem do auta , przynosząc mu niskie nominały, ale on uparcie twierdził MAŁO.. w końcu wyartykułował ILE żąda....
cóż...na winko było mniej![]()


Odpowiedz z cytatem