Ale świetne! Wyprawa i zdjęcia! Ale zazdroszczę![]()
Ale świetne! Wyprawa i zdjęcia! Ale zazdroszczę![]()
Dzień 3
Budzę się chwilę po wschodzie słońca, gramolę się z namiotu i aparat w dłoń.
Po tych widokach spać się odechciało. Gorąca kawusia, wdrapuję się na skałkę i chłonę otoczenie. Za chwilę dołącza do mnie Michał i tak siedzimy sobie gapiąc się w dal.
W końcu czas ruszyć dalej. Jest gorąco. W planach mamy dojść dzisiaj na Pikuja.
Idzie mi się fatalnie, nie cierpię upałów, lato dla mnie mogło by nie istnieć. Przynajmniej fotki malownicze :)
Dobrze jak ścieżka biegnie grzbietem, tutaj przynajmniej jakiś lekki wiaterek. Gorzej jak biegnie osłoniętym stokiem, istna patelnia.
Za Wysokim Wierchem, po kilku godzinach spacerku mamy dość słońca. Odpuszczamy na dzisiaj. Będziemy biwakować na malowniczych polanach pomiędzy Wysokim i Ostrym Wierchem. Po zrzuceniu garbów i rozbiciu namiotów dopiero zaczynamy odczuwać jak nas zjarało słońce, popalone przedramiona, łydki, karki...
Niedaleko naszego obozowiska są ruiny przedwojennego polskiego schroniska.
W pewnym momencie z nijakiej chmurki niedaleko zaczyna padać deszcz.
W pełnym słońcu przechodzi nad nami lekki krótki prysznic. Wieczór klasyczny, ognisko, konsumpcja, resztki alkoholu. Spać.
C.D.N.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)