To może podeślij nam tego Michała na jakiś nasz dłuższy wyjazd. I może niech jeszcze uzupełni menu o coś ciekawego. Zapewniam, że nie opuścimy go w biedzie i będziemy skutecznie objadać
O nie!!! Co to to nie!!! Nie oddamy naszego Misia (a zwłaszcza "jegotatowej" dereniówki).