Cytat Zamieszczone przez joorg Zobacz posta
no i w 12 godzin..? to jak się postarać to tę trasę można oblecieć 2 x w koło. 8 godzin to z nawiązką ooo, a najdłużej z tego to z przełęczy asfaltem.
No asfalt jest fanfastyczny.... Te 8 godzin ze sporą nawiązką - ostatnio szliśmy tam z 7h w tym była drzemka na przełęczy Ratowników i dłuższy popas pod Haliczem (na niesamowicie wiało) no i niezliczone zdjęcia... a i jestem babą co nie myka jak kozica
Cytat Zamieszczone przez Alvaro993 Zobacz posta
PS. Moglibyście doradzić jak zmodyfikować trasę (min. ten szlak czerwony) tak aby unikać wędrowania szosą, bo z tego co wiem to są tam takie odcinki.
leniwa jestem i nie chce mi się sięgnąć po mapę (strony z mapą otworzyć też nie ) ale z tego co kojarzę to te kawałki asfaltowe są małoomijalne - nie licząc pobocza... (no i się zmęczyłam wstając po mapę...) zdecydowanie nieomijalne i od Komańczy do Wołosatego będzie tego w sumie jakie 3 h...
Cytat Zamieszczone przez Alvaro993 Zobacz posta
no właśnie, dalej co byście polecali bo sądzę że jeszcze kilka dni będziemy mieli w zapasie??
maszyna losująca szlaki wystartowała... i..... tadam... wylosowała kolor niebieski... tzn. granicą dokąd starczy czasu... (pod Czerteżem jest sypialnia w wiacie, a o rzut kamieniem źródełko wody smakowej - smak Bieszczadzki)

Poza tym rada przedmówcy (o ile nikt się nie wpisał do pamiętniczka) o zapoznaniu się z mapami, przewodnikami itp, a później poddanie pomysłów ocenie forumowych szyderców jest bardzo QL