Kochani, bo chyba się całkowicie nie zrozumieliśmy.
Po pierwsze nie jestem "kapryśną panną" którą teraz trzeba koniecznie pocieszać, bo się obraziła i wyciera nos w chusteczkę![]()
Po drugie - zapodałem tego linka, bo wiem, jak ciężko trafić w sieci na owe "mityczne" radzieckie sztabówki (mówię o tych dokładnych, bo setki można znaleźć bez problemu ( w ogóle nie myślałem o ich jakości, bo wiem, że pisałem do ludzi obeznanych z tematem, z których każdy ma już dawno wyrobione swoje zdanie na temat tych map).
Po trzecie - skoro już pojawił się komentarz na temat ich jakości - dodałem swoją odpowiedź.
I tyle.
Jeszcze tylko króciutko na ten temat:
Nie, nie zapomniałem, wymieniłem ja też w jednym ze swoich postów jako znacznie lepszą niż współczesne ukraińskie.
Koniec, bomba, kto to czytał ten trąba.



Odpowiedz z cytatem