Witaj Buba
[QUOTE=buba;133506]Pewnie wiekszosc zastanowi sie jakim cudem owa maszyna nie padła łupem złomiarzy?
Stad chyba ow cud ze młyn ma cichego ochroniarza.. Ledwo co tam podjechalismy i zdazylismy podejsc do młyna to juz jakis gosciu byl przy maszynie, dokladnie sie przygladajac czy jakiegos jej fragmentu nie trzymamy w rece
Mieszka w domu obok i jest wnukiem wlasciciela młyna i jednym z wielu spadkobiercow. Dziadek nie sporzadzil testamentu wiec teraz nie wiadomo czyja to jest wlasnosc.. Ani go wyremontowac ani sprzedac.. Moze dopiero jak sie zawali to rodzina bedzie w stanie sie pogodzic i dojsc do porozumienia?
Co bardzo ciekawe pokazal nam stary katalog ponoc dokumentacja i gwarancja owej maszyny i drugiej wiekszej ktora stala obok a juz jej nie ma, bo zostala sprzedana. Nie jestem w stanie ocenic na ile ciekawe rzeczy byly napisane w segregatorze bo nie znam w ząb niemieckiego. /QUOTE]
W takim razie jakim cudem została sprzedana?
Wszyscy potencjalni spadkobiercy się dogadali?
Maszyny parowe niestety wyparły tam i wszędzie wiatraki.
To była klęska dla wielu , wielu ludzi.
Rozumiem, że to co napisałaś traktujesz jako zagadkę dla dociekliwych?
No gdzie toto jest
Mam nadzieję, że odwiedziliście przy okazji kościół w Oleśnie (pod wezwaniem św. Michała).
"Sponsor" jest pochowany w Opolu)
Niedaleko miejsca naszego spotkania.
Pozdrówka serdeczne
P.s.
Gdyby coś mi się pochrzniło z racji demencji starczej - proszę o sprostowanie/a



Odpowiedz z cytatem
