Zapomniałeś o rękawiczkach ...
Zapomniałeś o rękawiczkach ...
tak, rękawiczki i specjalne chwyty na kierownicę, to mój system amortyzacji!
ale jak kiedyś będę miał rock shoxa (amortyzator taki) to nie będę jeździł w rękawiczkach po Ukrainie, rękawiczki są takie nieukraińskie
i gdy słonko świeci, to zostają na dłoniach nawet po ściągnięciu.
Co do wagi roweru, to wiadomo, im rowerzysta lżejszy, tym waga roweru bardziej przeszkadza, ale za to przy lekkim rowerzyście rower się mniej zużywa i jest mniej podatny na awarie.
Niestety, taki 12-kilowy rower, nowy, kosztuje tysiące.
Przymierzałem się kiedyś do Kross Leweli (lekka rama), były one tanie jak na swoją niską wagę.
przykłady z bieżących aukcji
http://allegro.pl/kross-level-a6-dis...423794237.html
niższy model wersja lady, waży już 14kg
http://allegro.pl/kross-level-a3-lad...421146039.html
a tu używany (nie wiadomo ile waży)
http://allegro.pl/kross-level-a2-lady-i2424915828.html
aha! jeśli chodzi o wybór rodzaju roweru, to można wypożyczyć różne rowery w wypożyczalni i zobaczyć co komu pasuje.
sam zamierzam wypożyczyć szosówkę na weekend i wybrać się szosówką w Bieszczady
Ostatnio edytowane przez Miejscowy ; 19-06-2012 o 19:57
Słusznie prawisz! Ten rowerek kosztuje 1900 zł i waży 12,7 kg. A teraz zamień (w myśli) tarczowe hydrauliki na v-breki i ROCK SHOX'a na jakiegoś lekkiego Suntoura. Zjedziesz z wagą na 11,5 kg a z ceną na 1400. Używany można kupić za pół ceny, no może z hakiem. I na takie coś trzeba polować.
Przy okazji - rowerek ma opony trochę za szerokie i za bardzo agresywne do jeżdżenia po drogach.
W uzupełnieniu do niegdysiejszej wypowiedzi dodam, że te 12 kg to jest oczywiście waga bez sakw i bez rowerzystki
Dodane: Gdyby się dało wygospodarować więcej funduszy albo jakiś towarzyski kredycik, to mierzyłbym właśnie w taki poziom, czyli pełne 12.7 kg. Nie koniecznie ten model, można też inne.
Ostatnio edytowane przez Wojtek Pysz ; 19-06-2012 o 20:23 Powód: cos dodane
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)