Zarąbisty...mój sąsiad miał taki marki Ukraina nie do zdarcia,jak jechał do miasta 6 km dalej, to po drodze z drzew rosnących na całej długosci szosy ,uciekały kawki spłoszone zgrzytaniem łańcucha,i skrzypieniem śiodełka,i też nikt go ukraść nie chciał...to rowery kultowe nie do zdarcia... wreszcie jego NOWOCZESNA żona podczas nieobecnosci sąsiada się pozbyła tego grata.twierdząc że nie pasuje już do obecnych czasów i wstyd tylko przynosi jako że weszliśmy do Uni Europejskiej..awantura była o ten rower że aż hej...bo sąsiad się burzył strasznie twierdząc że na tej Ukrainie przewiózł parę ton materjałów budowlanych...