Bardzo wdzieczny temat!Ja kiedys nawiazalam bardzo bliski kontakt z polnym strachem kolo Pyskowic i.. zabralam mu ubranko. Wybralam sie z domu w czasie upalu, a potem zrobila sie burza , gradobicie i ochlodzilo sie o 20 stopni. Naprawde chyba nigdy nie bylo mi tak zimno.. A tu pola, pola i ja z krotkim rekawkiem przy +8.. Patrze a strach ma sweterek..
I tak strach uratowal mnie przed zaziebieniem! Oczywiscie sweterek oddalam pare dni pozniej- a w prezencie i w ramach rekompensaty zawiazalam mu tez na szyi ladny krawat! Niestety fotek nie mam..
A wogole slyszalam ostatnio o nowej wersji strachow- ze montuja na polach jakies urzadzenia gazowe ktore co chwile wybuchaja dajac dzwiek podobny do wystrzalu. Ponoc na zwierzyne skuteczne- acz napewno nie ma takiego ladnego kapelusika ani ubranka...


I tak strach uratowal mnie przed zaziebieniem! Oczywiscie sweterek oddalam pare dni pozniej- a w prezencie i w ramach rekompensaty zawiazalam mu tez na szyi ladny krawat! Niestety fotek nie mam..
Odpowiedz z cytatem