hi,hi,hi
tak naprawdę to nie chciałem się odnieść,baaa,nawet nie przeczytałem wszystkich wpisów,ale co tam...
Czytając ten wątek chyba zacznę wierzyć w to ,że jestem szczęśliwym człowieczkiem.
...Otóż...
Posiadam kurtkę nie przemakalną !!!
i nie jest to gumowy płaszczyk należący do rybaka !!!
Przynajmniej w słupku deszczu przez 4 dni ( z małymi przerwami ,różnym nasileniem i nie licząc nocy,kiedy to kurteczka spała w śpiworku razem ze mną ) plus 2 dni śnieżnej kurniawy na 4-6 st. mrozie.
Najczęściej (kurtka) jest topiona w parogodzinnym deszczu plus wiatr i...wstyd się przyznać ...nie przemaka.
No,nie wiem co mam powiedzieć...
Najchętniej podałbym nazwę wzoru...ale nie znam(nie posiadam etykiet ,a wewnątrz nazwy brak)...jedynie producenta : Missing Li... (chyba nie mogę tak otwarcie) i jest to firma norweska.
Posiadałem chyba z 8-9 kurtek na membranach gore-texowych (co nie znaczy że nie ma lepszych) i ta jedna, ostatnia (mam ją 4 lata) jakoś wytrzymuje normę.
Oczywiście nie jest to typowa kurtka extremalna ,ale sprawdzałem ją w wyższych partiach Alp (masyw M.B. ,masyw Monte Rosa, Grossglockner itd.)i ...podczas rodzinnych spacerków w deszczu .
W konstrukcji jest skierowana chyba na jesień i zimę...ma kieszenie wyścielane polarem;szczelne zamki;kaptur na kask lub i pod ;możliwość dopięcia pasa biodrowego albo i spodni; wysoki kołnierz ocieplany w-stopperem, ogólnie jest troszkę luźna ,nie tak dopasowana i sztywna jak te wspinaczkowe i troszkę dłuższa na biodrach i przy rozporku(!).
Czasami się" poci" od wewnątrz... ,zdarzyło mi się to podczas letnich burzy ,kiedy wilgotność siega 95 proc-ale przecież może mieć swoje słabe dni...:))
Membrana plus materiał zewnętrzny jakoś ze sobą się dopasowały i na te warunki w jakich bywam- się na razie sprawdza.
Kupiłem ją w Szwecji za namową kolegi specjalisty,tak bez przyczyny ,a raczej przy okazji jakiejś wyprzedaży ...znacie tych specjalistów od sprzedaży(ten uśmieszek w kącikach ust)...ale...powiedział,że mogę ją oddać ,gdyby przemakała lub coś do ...2 miesięcy...
( ten sposób próbuję wprowadzać podczas zakupów -ciuchów w Polsce...ostatnio tak nabyłem buty...ale to już inna historia...)
Ha,(pomyślałem) akurat miałem trekking na Fatrze i to wiosenny...więc ,sprawdzę ...przemoknie i oddam...i ...już nie oddałem ...!
Noszę ją ze sobą prawie zawsze, więc zapraszam do organoleptycznego sprawdzianu...( zostawiłem ją kiedyś na 4 godz.pod prysznicem i ...spoko wygrałem zakład ).
Basiu Z . -często się zdarza,że kurtki damskie wykonywane są z gorszej jakości membran...(?!)...leje się po łokciach i karku ...ale za to jaki wybór w kolorach i wzorach :)) ...warto szukać unisex-ów.
Aha,nie jest czerwona.
no dobra...miałem skończyć...ale...
Wojtku Pysz -odnośnie sztormiaków...sztormiak posiada również membrany (niekoniecznie to guma nieprzepuszczająca w jedną i w drugą stronę),nawet czasami dwie membrany (!),a nawet są w komplecie z butami :))
Sztormiaki w zależności od przeznaczenia dzielą się na cztery rodzaje:...najwyższy to gatunek ocean,a najniższy to inshore,cena i charakterystyka idą oczywiście w parze.
Ja jestem szczęśliwym (i znowu!!!) posiadaczem typu offshore i ...też nie przemaka...:))...ale jest nieco sztywniejszy i kołnierz troszkę za wysoki jak na elegancję górską przystało...dochodzi jeszcze wytrzymałość materiału-hi,hi,hi -kiedyś fala na M.Północnym odcięła mi spodnie na wysokości kolan !
...Gdyby nie fakt ,że materiał jest grubszy i cięższy (zajmuje połowę mojego plecaka ) świetny byłby w góry...
i paroprzepuszczalność na wysokim poziomie !
-Mój sztormiak nieprzemakalny jest marki Helly H...( znów ta nazwa i znowu norweski produkt )...typu MPX a spodnie Musto też MPX i gumowce.
Niestety,ale muszę się przyznać... jest czerwony...
Nie opisuję szczegółów bo nie są istotne a zarazem są zbyt techniczne...(od tego są przecież specjalne strony i fora :))
Przepraszam wszystkich zawiedzionych ...nie jestem gadżeciarzem (a może i jestem:)) ,nie opiszę technologii powstawania membran i ich zgrzewania,klejenia itd.
Nie jest to dla mnie istotne...
Istotne to aby sucha była była skarpetka i majty...a reszta to szczegół.
Jestem szczęśliwym człowieczkiem !!!
parafrazując słowa Wojtka Pysza:
Opisywany sposób wcale mi się podoba, ale taki jest mój głos w dyskusji na temat nieprzemakalności.
pierogowy
nieprzemakalny sługa forumowy



Odpowiedz z cytatem