Tak, to na pewno wina Ciepłego, on tak ma, po prostu w jego obecności wszystkie kompasy dostają małpiego rozumu, a wszystkie giepsy idą na psy, błędnik kręci się w koło i jest wesoło.
Tam, w pobliżu gdzieś musiał być Ciepły i tylko taki jest jedyny wytłumaczalny powód tego błądzenia po Jasieniowej.
Jimi ! Jak następnym razem będziesz się gdzieś wybierać, to daj znać , a ja sprawdzę prywatnymi kanałami, czy Ciepłego nie ma w pobliżu planowanej wędrówki, bo jak znów tak trafisz to dostaniesz kręćka .


Odpowiedz z cytatem