Cieszę się, że relacja budzi uśmiech na twarzy. Mimo całej dramaturgii i beznadziei wędrówki, postanowiłam wpleść te humorystyczne aspekty, mimo że gdy myślałam o Starej Rurze to zupełnie nie było mi do śmiechu :D I wyszło groteskowo :P
Tak Tomek, nie sądziłam, że będę zdrowa ale zrobiłam sobie kurację -moczenie nóg w wiadrze z gorącą wodą, objadanie się czosnkiem + palenie gardła korzennym imbirem, herbata z lipy z miodem i aspiryna. I dziś czuję się jak młody Bóg :D


Odpowiedz z cytatem