Podobne zauroczenie przeżyłem pod Łopiennikiem. Opiszę to w przyszłości, jednak na pewno nie takim pięknym językiem jak to robi Jimi, a mam na myśli miejsce o nazwie Kamiadola. Dlaczego tam poszedłem?, to niech to będzie na chwilę obecną, moją słodką tajemnicą:).

-mapą i busolą to każdy głupi potrafi (pod warunkiem, że nie jest na Hruniu :D).
Chciałbym mieś obok siebie takich "głupców":). Ten osławiony Hruń wzbudził we mnie szczególne zainteresowanie:).