Basiu, ja jestem osobą bardzo otwartą i bezpośrednią, pytanie to jest ok :) Właśnie taką potrzebę spełniają owe relacje, gdybym ich nie pisała i w ten sposób z nikim nie dzieliła się moimi odkryciami, to byłaby już katastrofa. Także często wysyłam smsy do znajomych, znacznie rzadziej mmsy. Ale wiem, że wcale o to Ci nie chodzi. Chęć podzielenia się na miejscu widokiem, napotkaną przyrodą -nie specjalnie odczuwam taką potrzebę (dzielę się tym w relacjach pisanych lub ustnych). Myślę, że bardziej potrzebowałabym podzielić się tym, co niematerialne, czyli zwykła rozmowa na fajrancie, rozmowa przy wieczornym ognisku -taka ogólna o życiu ale i niebanalna, jak o modzie i pogodzie. W zasadzie chodząc odczuwam pewną schizofrenię, czyli rozmowę z samą sobą, co mam od dziecka :D I właśnie dokładnie te dialogi są użyte w relacjach pisanych. Odnośnie odwiedzonych miejsc po raz pierwszy, w chwili obecnej nie myślę, że szkoda, że nie ma tu nikogo. Plany układam dopiero wróciwszy do domu, że jest kilka ulubionych miejsc, gdzie chciałabym się z kimś udać. Jest też kilka miejsc, po których boję się sama chodzić (tu przykładowo nasuwa mi się na myśl całe pasmo Jeleniowatego) i właśnie z takiego powodu chciałabym tam pójść z kimś ;p