Majówka w Bieszczadach 2014
http://wadera55.republika.pl/majowka...jowka2014.html
http://wadera55.republika.pl/ania.html
Dnia 29 kwietnia 2014 w godzinach popołudniowych przyjechałam do Leska. Stamtąd serdeczny kolega zabrał mnie na objazdową wycieczkę po okolicznych szybowiskach - Bezmiechowej i Weremieniu. Ciekawostką jest, że w Bezmiechowej można natknąć się na pięknie rosnącą... kosodrzewinę, która została tu sprowadzona z wysokości 2000 metrów.
1.jpg 2.jpg 3.jpg
Następnego dnia kilkadziesiąt minut spędziłam bujając w obłokach na wysokości nawet 1500 metrów. Poniżej zdjęcie zrobione już z niższej wysokości. "Spójrz, jak te chmury pędzą!", powiedziała Ania. "Nie, to my pędzimy :)", odpowiedział pilot.
4.jpg
Potem udałam się do Prełuk, gdzie wieczorem żegnałam się z najcudowniejszymi sąsiadami, jakich kiedykolwiek miałam. Alina pochwaliła mi się rogiem, jaki pod moją nieobecność znalazła. Oczywiście zupełnie przypadkowo. Oni zawsze znajdują rogi z nudów. Ten ma szczególnie fantazyjne ułożenie, czternastak rzecz jasna, bez pary.
Właściwa wędrówka rozpoczęła się 1 maja. Udałam się na wschód do wsi o pięknej nazwie. Nie tylko nazwa mnie zauroczyła ale także sam jej wygląd. W pierwszej kolejności ukryłam plecak w krzakach i udałam się do sklepu oraz na zwiedzanie okolicy. Prawie wszystkie sklepy tego dnia pozamykane, tym bardziej o godzinie późno popołudniowej, jednakże po naciśnięciu dzwonka niebawem, ku mojemu zaskoczeniu, drzwi się otworzyły. Poznałam tam pewnego medialnego i małoskromnego zakapiora, który nie zrobił na mnie dobrego wrażenia. Zwiedziłam piękne ruiny cerkwiska i cmentarza.
6.jpg 7.jpg 8.jpg 9.jpg
Wróciłam do plecaka i udałam się na górkę w celu znalezienia miejsca na nocleg. O zachodzie ujrzałam przepięknego konia, którego grzywa odbijała się od ostatnich promieni słońca.
10.jpg


Odpowiedz z cytatem