bo Rawki /schronisko/ są na granicy PN więc spoko. nie widzę tylko sensu żeby dwa razy wchodzić na wetlińską (raz do chatki i na drugi dzień osadzki -też przez chatkę! -więc po co iść do niej pierwszego dnia) -więc albo zmiana planu wtorkowego, albo śpicie u Puchatka