Witaj Łukaszu!
Poczytałam wczoraj Twojego bloga - fajnie piszesz, masz ładny styl. Dzisiaj obejrzałam filmik z Bieszczadów - łezka w oku się zakręciła. Do tego ta muzyka! Ech...
Czapki z głów! Serio!
A Wojtek jak zwykle stanął na wysokości zadania.
Życzę Ci częstszych wypraw w Biesy! Powodzenia!