Proponuję wtedy dać w dupę gówniarzowi!!
A poważnie to odpowiedzialność wielka zabrać kogoś w górki. Chodzę czasem sam, czasem z jedną, dwoma osobami mi znanymi...a czasem z grupą znajomych. I już przy grupie zaczynają się problemy...mimo że znajomi to jednak każde skręcenie nogi robi sie problemem. Dla mnie!! Bo ja jestem szefem, kierownikiem, przewodnikiem...
Gdybym miał wziąc tego młodego na łajzę po Biesach to...oczywiście po otrzymaniu zgody rodziców...wstawił bym mu w dupę ile wlezie. I nie złośliwie ale tyle ile może dać z siebie 50+. Może nabrałby szcunku do wapna?
pozdrawiam



Odpowiedz z cytatem