
Zamieszczone przez
Basia Z.
Są organizowane liczne obozy wędrowne dla młodzieży (np. przez PTTK, ale nie tylko) gdzie jest to zorganizowane, idzie grupa młodych w podobnym wieku, a za wszystko odpowiada przewodnik.
Sama niejednokrotnie prowadziłam takie obozy, nie tylko w Bieszczadach (zarówno dla pełnoletnich jak i dla młodzieży, tak 16-17 lat) i zawsze były to ekstra wyjazdy.
Jednak nie każdy lubi taki, nawet niewielki "dryl" bo na takim obozie osoba niepełnoletnia nie może się np. napić piwa, bo to przewodnik a nie ona miałby potem problemy. Ponadto trzeba się dostosować, cała grupa chodzi razem, dostosowując tempo do najwolniejszego, nie można się odłączyć. Kosztem "wolności" jest to, że poznaje się kapitalnych ludzi i zawiera często długotrwałe przyjaźnie.
Jednak jeżeli ktoś się o swoje dziecko boi - to tego typu wyjazd jest na pewno najbezpieczniejszy.
Wszystko tez zależy od konkretnego "młodego" czy jest wystarczająco odpowiedzialny ażeby go wypuścić z domu samodzielnie. Tego nikt inny jak tylko Ty nie oceni.