Wstyd się przyznać , ale jadąc rowerem parokrotnie zdarzyło mi się zabłądzić w roztoczańskich lasach.
Te dróżki takie podobne i te drzewa też podobne a że człowiek nie uczony i bez sprzętów ...to zbłądziłem.
A mam w pamięci co mawia nasz kolega : gdybyś miał giepeesa to byś nie zbłądził.
To samo miałem powiedzieć pewnemu rycerzowi którego ostatnio spotkałem, rycerz ów w zawierusze październikowej 1672 roku odłączył się biedak od swojej jednostki która starła się w tej okolicy z Tatarami. Zamieszanie w bitwie było okrutne. Walili wszyscy wszystkich na oślep to i łatwo było się pogubić.
A mawiał mu dowódca naczelny o imieniu Jan ze znamienitego rodu Sobieskich ....weź ze sobą giepesa to się nie zgubisz
- tak to jest jak się nie słucha mądrzejszych.
Błąka się ten rycerz po dzień dzisiejszy po rozległych polach Baszni szukając swojego oddziału. Gdyby ktoś go spotkał to nie bójcie się go, jeno należy nakarmić tudzież napitkiem poczęstować. Takie jest to zaskakujące Roztocze.
.
![]()


Odpowiedz z cytatem