Świetna historia! Zamiast odrabiać pourlopowe zaległości w pracy przeczytałem do końca z wypiekami na pysku. Dzięki :)
Edit: o, Bubę też wessało :)
Pan pisze, że przywieźli go z całym sprzętem samochodem nad rzekę, on przewiózł sprzęt na drugą stronę i przeniósł 300 m, czyli nie taka znów głuszaZamieszczone przez buba
Sprzęt pływający nazywa się Nalim (Налим), produkuje to moskiewska firma Stalker (Сталкер). 4,4 m długości, 9,5 kg wagi :)Zamieszczone przez buba




Odpowiedz z cytatem