No mnie się to jakoś dużo wydaje... Znajomi byli w ub roku w Fogaraszach właśnie - wyjazd z Podkarpacia, autem na gaz to fakt, ale im tygodniowy (coś kole 7-9 dni) wyjazd zamknął się w kwocie 550zł. Za wszystko... Aha 3 osoby, więc nawet auto nie było na max...
Więc Miejscowy dobrego cytata rzucił
PS 550 na łba co by obywatel don Enrico nie wiercił dziury![]()
Ostatnio edytowane przez marmota_m ; 23-07-2012 o 20:13 Powód: PS
idiotów na świecie jest mało, ale są tak sprytnie rozmieszczeni, że spotyka się ich na każdym kroku
Jeśli uda się z Polski zakupić prowiant za 100PLN/głowę który wystarczy na tydzień, to pomijając ubezpieczenie i "sytuacje awaryjne" nasz wyjazd powinien również zamknąć się w granicach 550 - 600 / głowę :) przy czym wyjazd z Lublina a nie z Podkarpacia (w dwie strony minimum 300 km więcej), trwający 11 dni, z czego ~ 3 - 4 w podróży.
Ostatnio edytowane przez Wędrowiec ; 23-07-2012 o 21:28 Powód: uzupełnienie informacji
www.michalskalba.art.pl
Homo sapiens carpathiensis
Chcemy wejść na górę i przejść pasmo bez schodzenia do schronisk/sklepów. Oczywiście w razie sytuacji awaryjnej będziemy się ewakuować, ale raczej nie w poszukiwaniu jedzenia :) Teoretycznie moglibyśmy kupić coś tam na miejscu, w ichniejszym supermarkecie, ale jakoś nie widzę grupy 8 osób robiącej zakupy ze słownikami w dłoni na 7mio dniowy wypad w góry...
www.michalskalba.art.pl
Homo sapiens carpathiensis
Oj tam, ale to jest last minute, bogatemu wszystko wolno! o
Wędrowcu! przede wszystkim 1 dzień to za mało czasu, żeby znaleźć aż 7 osób na tygodniowy wyjazd. Wiem z doświadczenia, bo pisałem takie ogłoszenia 2 dni przed wyjazdem i nawet jedna chętna osoba się nie znalazła. Komfortowo jedzie się busem popijając piwko i nie interesując się drogą, no ale komfort kosztuje. Jednak każdy liczy się z kasą a wyjazd samochodem przy 4 osobach wyjdzie o połowe taniej na głowę. Będzie ciężko kogoś znaleźć, no ale powodzenia życzę.
Niestety nie mamy samochodów, z kierowcami też jest kłopot...
Krzychu - tak jak pisałem wcześniej - nie mamy samochodu. To jest główny problem. W takim wypadku z Lublina będziemy mieli kilka przesiadek, nie chcę skłamać ile. Czytając opisy wyjazdów innych ludzi - 5 trzeba przyjąć minimalnie.
Decydując się na busa mieliśmy na myśli komfort, ale nie picie piwka czy olewanie trasy!
Stanęliśmy przed wyborem - wynająć bus albo jechać z minimum 5ma przesiadkami za tą samą cenę. Więc wybór wydaje się być oczywisty - decydując się na tą pierwszą opcję odpada nam nieustanna gonitwa, kombinowanie przesiadek, pilnowanie bagażu non-stop etc. Ekipa była większa, ale sprawa trochę się "rypła" i próbuję jakoś uratować sytuację. Wiem, że znalezienie chętnych graniczy z cudem, ale jak to mawiają - nadzieja umiera ostatnia![]()
www.michalskalba.art.pl
Homo sapiens carpathiensis
oki, paniał.
szkoda, że wcześniej nie mogłeś dać znać, coś by się może wykombinowało - teraz dużo osób jeździ do Rumuni.
cena Waszego busa jest normalna; autobusobus z Warszawy w Bieszczady (400km) kosztuje niecałe 80 zł, czyli proporcjonalnie za 2000km wychodziło by 400zł.
to taniej niż by się samemu jechało autem, więc może kto się zgłosi. powodzenia!
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki