Z przesiedlonymi w Akcji Wisła jest podobnie jak z niemieckimi wypędzonymi. Rośnie już trzecie pokolenie przekonane o ogromnej krzywdzie wyrządzonej im przez... no właśnie kogo?! Wiercenie tematu to przysłowiowe" zawracanie Wisły kijem". Gdyby to zależało od prawowitego Rządu Polskiego to przesiedleń by nie było,polski Lwów nadal byłby polski a Ukraina byłaby tam gdzie być powinna czyli daleko za Zbruczem. Gdzie podziali się Polacy z ziem wschodnich ? Może "dobrowolnie" opuścili ziemie zamieszkiwane od setek lat ?Przypomnę, że osadników wojskowych w latach międzywojennych przybyło na tym terenie około trzydzieści tysięcy. Kilka milionów ludzi "rozpłynęło się" dobrowolnie po gościnnych ziemiach Imperium ? Moi znajomi z tarnopolskiego wracali do Polski po 1956r spod Władywostoku tylko dlatego, że Gomułka o nich się upomniał (miesiąc jazdy pociągiem). Wielu nie miało tyle szczęścia. Uważam, że o przymusowych wysiedleniach które były ogromną ludzka krzywdą należy mówić w szerokim kontekście. Akcja Wisła była tylko jedną z wielu takich krzywd.


Odpowiedz z cytatem
