A dlaczego mnie nie zachwycił ?
Może dlatego że jest przedobrzony ?
A dlaczego mnie nie zachwycił ?
Może dlatego że jest przedobrzony ?
Z przyjemnością obejrzałam i posłuchałam. Cieszy mnie, że można i w taki sposób opowiedzieć o Bieszczadach. Na naszym forum to też urozmaicenie. To dobry materiał promocyjny dla tego terenu. I widzę, że znów dopisało Wam sporo szczęścia, poczynając od wykaraskania się z owego rowu;-) oraz pogoda i kolorki znakomite.
Czekam na relację!:-)
Może dlatego don Enrico, że nie lubimy się śpieszyć...?;-)
A czy nie chciałeś świeżej krwi?
Ja się rozsmakowałam:-).
Ostatnio edytowane przez maciejka ; 02-12-2012 o 20:20 Powód: literówka
Hi,hi dawno się tak nie uśmiałam.
Naturalnie, chodziło mi o wirtualne kosztowanie twórczości.
Jeszcze słowo do autorów filmu.
Imponuje mi Wasza pasja, podziwiam konsekwencję w dążeniu do celu, wytrwałość w pokonywaniu trudów i niewygód, poświęcenie swojego czasu - raduje mnie, że motywacją stały się cztery pory roku w Bieszczadach. Nie ukrywam, że najbardziej ciekawią mnie kulisy osiągnięcia końcowego efektu, stąd oczekiwanie na relację. Już zaczęłam coś szperać i odkryłam, jak mylne było moje wrażenie z filmu:
Doszły mnie słuchy, że aura była kapryśna, dokuczała mgła, a kolory nie jawiły się w pełnej krasie.I widzę, że znów dopisało Wam sporo szczęścia (...) pogoda i kolorki znakomite.
No cóż, bez tej mgły nie byłoby prawdziwej bieszczadzkiej jesieni, a i tak kolorów w końcowej odsłonie mogą pozazdrościć kanadyjskie lasyI to wszystko, co działo się na niebie i ziemi też super!
Będę kibicowała zimowej wyprawie - na pewno (naj) trudniejszej organizacyjnie, technicznie, kondycyjnie. Ale tej właśnie najbardziej zazdroszczę. Z jej niespodziankami (hm, przymarzać może wszystko nawet buty do podłogi;-), pięknem i magią.
Ps. Nie potrzebujecie kogoś do noszenia sprzętu? Umiem ugotować herbatę i dogaduję się z wilkami.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)