Spoko Zygmunt - ja nie każę nikomu zachwycać się naszym filmem - nie podoba się - ok dzięki za uwagi, na pewno nie przestaniemy naszej pracy przez jedną niezadowoloną osobę.
Nie robimy tego jednak dla 'poklasku' - jedni chodzą bo lubią widoki, inni robią zdjęcia, inni jadą z dziewczyną, my jedziemy ze sprzętem i sprawia nam to taką samą radość jak dla innego wypicie wina na Wetlińskiej i zaśpiewanie do gitary. Bieszczady są dla wszystkich - my pokazujemy je na swój sposób :D Na szczęście dużej ilości ludzi jesteśmy małą odskocznią od rzeczywistości i serwujemy im wirtualną wycieczkę z nami. Dla nas to hobby i zamiłowanie... i nikogo nie zmuszamy do oglądania, nie oczekujemy też laurów - sławy i wiecznej chwały, jesteśmy amatorami i się do tego przyznajemy :D