Gór, co stoją nigdy nie dogonię... -->
Dzień 4. Sobota.
Budzimy się chwilę przed wschodem słońca - nie możemy sobie odpuścić :) Przecież wystarczy tylko wyjść z namiotu...
![]()
Po tym spektaklu możemy już spokojnie wracać do domu...
...spoglądając z Ruskiego Putu na Ostrą Horę, która pozostanie w planach na następny raz...
Schodzimy do wsi, gdzie Pani Ania nie wiadomo skąd pojawia się z kawą. Przepakowujemy się, rozmawiamy, słuchamy opowieści o trudnym i twardym życiu w tym miejscu. Życzliwość, otwartość tych ludzi jest niesamowita, u nas już prawie niespotykana. Dziękujemy, odwdzięczamy się za pomoc i ruszamy do domu - przed nami niestety powrotne 600km...
Przed granicą ze Słowacją korzystamy jeszcze z czajnika...
...i z żalem wracamy do domu. Przejazd przez granicę zajmuje nam tym razem kilka minut.
CDN (za kilka miesięcy)
Gór, co stoją nigdy nie dogonię... -->
Tak to już bywa po pobycie TAM...
Cieszę się, że pięknie mieliście (piękne zdjęcia i relacja) , a Ostra poczeka ..poczeka i będzie jeszcze "bardziej smakowała"
ps. przepraszam ,że nie zgadaliśmy się co do jazdy osobówką do nr 134, ale Henek przejechał , to myślę że Wy pomalutku też.
Ludzie tam są na prawdę Wspaniali , a kawa szczerze podana po zejściu z góry jest jak nektar (kwalifikuje się tuż za zimnym piwem)Pozdrawiam
Ostatnio edytowane przez joorg ; 01-08-2012 o 14:05
"dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
Pozdrawiam Janusz
Z tym nie mieliśmy problemu, mam dość wysokie zawieszenie, ale uznałem, że warto o tym wspomnieć, bo ktoś kiedyś może się zdziwić.
To prawda. Zapraszali nas jeszcze na prawdziwy barszcz ukraiński, ale nie chcieliśmy nadużywać gościnności. Całą drogę potem żałowałem.Ludzie tam są na prawdę Wspaniali , a kawa szczerze podana po zejściu z góry jest jak nektar
Dziękuję joorg, bo Twoja relacja rozszerzona potem przez don Enrico (też dzięki) dała nam wiele podpowiedzi!
Gór, co stoją nigdy nie dogonię... -->
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)