Z tym nie mieliśmy problemu, mam dość wysokie zawieszenie, ale uznałem, że warto o tym wspomnieć, bo ktoś kiedyś może się zdziwić.
To prawda. Zapraszali nas jeszcze na prawdziwy barszcz ukraiński, ale nie chcieliśmy nadużywać gościnności. Całą drogę potem żałowałem.Ludzie tam są na prawdę Wspaniali , a kawa szczerze podana po zejściu z góry jest jak nektar
Dziękuję joorg, bo Twoja relacja rozszerzona potem przez don Enrico (też dzięki) dała nam wiele podpowiedzi!



Odpowiedz z cytatem