Przejścia na przejściu zostały skromnie opisane dwa piętra wyżej, pod panoramą ze wzgórza zamkowego w Haliczu. Opisanie jest krótkie, zdarzenie było nieco dłuższe
A z tą wodą na przeł Perenys, to było tak. Po wodę na ochotnika poszedł Janusz. Miał iść do najbliższego strumyczka. Gdyby nie było, to większego strumyczka. Jeśli nie, to dalej jest Turbat, potem ew. Tereszwa, Cisa, itd. W ostateczności nabierze wody z Morza Czarnego:)




Odpowiedz z cytatem