Chwila postoju w Srebrnej Gorze
i suniemy do żwirowni w Pilcach
Witaja nas tam drogi- takie jak lubie najbardziej
i PLUM!!!!
Znajduje ciekawe rozwiazanie na mocowanie namiotowych odciagów na gliniastym podłozu gdy śledzie wchodzic w ziemie nie chcą
Caly wieczor chodza burze po okolicznych gorach. W koncu w nocy i do nas przychodzi straszna zlewa z piorunami. Rano kolejna burza i kolo poludnia nasze miejsce biwakowe zaczyna przypominac jedno wielkie blotniste bagno
Grześ z Magda jada ku Górom Sowim i Stołowym na dalsza tygodniowa włóczege a my niestety powoli wracamy...
Po drodze do domu jeszcze odwiedzamy Niemczę gdzie pozeramy pyszna pizze popijajac piwem "Opat"- bardzo polecam ta mila knajpke
A wokol plynie senne zycie miasteczka
Pogoda sie poprawia wiec zwiedzamy jeszcze zamek w Ząbkowicach, młyn w Niemczy i cegielnie w Chwalęcinie.
Kolejna burza dopada Ziute i Tomka na PKP we Wrocławiu, gdzie maja okazje podziwiac zalety swiezo wyremontowanego dworca- dach ponoc przemaka jak sito, stojac pod kasami mozna sie spotkac ze sporym wodospadem![]()
My o dziwo docieramy bez kropli deszczu do Oławy...
wiecej zdjec z wyjazdu:
https://picasaweb.google.com/1122023...07_SrebrnaGora
https://picasaweb.google.com/1122023...ilce_Nadwodnie
https://picasaweb.google.com/1122023...kowice_Niemcza


Odpowiedz z cytatem