Eee tam, namieszałeś (?).
, zgadza się, mnie też jest znany,na szczęście nie z autopsji bo jak już pisałem byłem na diecie. Poza tym ja w knajpie preferuje alkohol a z zakąską nie przesadzam. Paru znajomych skarżyło się na to co zjedli w ZpC i ja nie mam powodu by im nie wierzyć. Niestety, toby było za piękne żeby sra.... mieli tylko Ci co, nazwijmy to umownie, zasłużyli!napisałem o zatruciu dlatego że jest to fakt znany
Każdy, kogo to dotknęło, ma prawo być niezadowolony i owo niezadowolenie w wybrany przez siebie sposób manifestować. Jestem jednak przeciw krytyce totalnej, zwłaszcza przez osoby które to w żaden sposób nie dotyczy a sprawę znają ze słyszenia itd.....
Również krytyka zaserwowana przez Lucynę mnie nie przekonuje bo jest skrajnie nieobiektywna, mam także zasadnicze obiekcje co do motywacji z jakich wypływa, które to motywacje budzą we mnie tzw. odruchy.........
Ja w przeciwieństwie do Ciebie wyraźnie rozgraniczam projekt biznesowy jakim jest Zajazd pod Caryńską od ludzi którzy ten projekt realizują. Biznes ZpC nie jest adresowany do mnie i nic mnie nie obchodzi, natomiast ludzie i owszem! To są nasi koledzy i przyjaciele,uczestnicy tego forum. Dlaczego koniecznie chcesz Ich oceniać i osądzać???
Ja nie patrzę na nich przez pryzmat niedosmażonego kotleta czy spalonego placka. Nie rozumiem Twoich złośliwości pod adresem tych którzy po prostu cenią przyjaciół, znają słowo lojalnośc i jeszcze kilka innych.....
Gdyby pod Caryńską, to możnaby liczyć na Twój akces do grona "Miłośników ZpC???" Oczywiście jest to pytanie retoryczne, na które nie oczekuje odpowiedzi, bo ja tą odpowiedź znam!zwyczajowo pilot lub przewodnik mieli jedzenie gratis
Uprzejmie również informuje Szanownych Adwersarzy że już mi sie więcej nie chce dyskutować a Szanownego Moderatora bartolomeo (z naciskiem na Szanownego), przepraszam za kłopot.
.................................Pozdrawiam wszystkich! + Pastor ręką własną.



Odpowiedz z cytatem