Oj mocno bym musiala zglodniec aby wejsc z wlasnej woli do tego odpicowanego budynku (na pierwszy rzut oka przynajmniej z fotek nie wyglada to to jak obiekt o gorskiej atmosferze- raczej jak karczmo-motel przy autostradzie...)
Stary nadplesnialy makaron gotowany na blotnistej wodzie zdaje sie przybierac smak ambrozji- byle byl spozywany daleko od miejsc gdzie stawia sie takie budowle, w takich cenach i w takich klimatach...
Choc to rowniez prawda ze jak fajni ludzie gdzies przebywaja, gra gitarka i sączy sie zlocisty napoj mozna nieraz przymknac oko na niektore rzeczy i w najbardziej niemilym wnetrzu moze sie wytworzyc piekna i niezapomniana atmosfera... Acz to tylko czasami tak dziala..



)
Odpowiedz z cytatem