Dziękuję za odpowiedzi

Jeśli chodzi o GPS - mamy w komórkach, więc w sytuacjach krytycznych ostrożności nigdy za wiele. Harcerz jest człowiekiem samodzielnym, ale nie człowiekiem głupim i lekceważącym. Jeżeli nie ma potrzeby korzystania z tego typu urządzeń - tym lepiej. Więcej zabawy. Nic jednak nie szkodzi posiadać ów cacko przy sobie, zwłaszcza jeżeli to jest po prostu część telefonu. Idee harcerskie cenią umiejętności opisane przez Wojtka i większość harcerzy je posiada. Idee te jednak nie czynią harcerza osobą konserwatywną pod tym względem. Odkrywanie nowych narzędzi, praktycznych i wygodnych wcale nie godzi w honor harcerzy Gwoli dygresji wtrącę wątek żeglarski, jako że jesteśmy harcerzami wodnymi. Na obozie żeglarskim, na który jeździmy co rok mamy do dyspozycji łódki stare i jakościowo słabe, bez żadnych usprawnień, często z usterkami. Uczymy się na nich pływać, żeby można było sobie poradzić w każdych warunkach. Jednak wynajmując na rejs jacht morski, bądź też mazurski korzystamy z dobrodziejstw jakie oferują nam nowe jachty (patenty do opuszczania masztu, silnik strumieniowy z przodu, coraz to wygodniejsze lazy-jacki, kabestany z korbką itd.). W końcu nasza drużyna nazywa się "Czemu By Nie"

Jeśli chodzi o kolory szlaków to był mój domysł, który okazał się być błędny dziękuję za wyjaśnienie.

Postanowiliśmy przyjąć strategię dojechania na pewien ustalony punkt a następnie damy się ponieść fantazji koniec planu.