Analogicznie mam z GPS-em w samochodzie - wolę tradycyjny atlas i opinie tubylców, bo taka eksploracja sprawia przyjemność. Takiego Kolumba nie prowadził głęboki, kobiecy głos, udzielający wskazówek typu "za 2 mile metrów skręć w lewo"... Ale jak czasem mapa się kończy, a zapytać nie ma kogo, to GPS w komórce się przydaje.



Odpowiedz z cytatem