Jakoś nie widzę entuzjazmu ! czy naprawdę nie zabieracie w góry wiertarki ?
Ona jest bardziej przydatna od giepesu czy też tabletu.
Pewnie- wiertarka zawsze się przyda. Można np. obronić się przed niedźwiedziem przewiercając mu kolano, a wyrzynarką wyrżnąć zgrabny kosturek, coby nie chodzić z gadżeciarskimi kijkami.
Acha- tylko nie można zapomnieć o wiaderku z prądem.