Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
Moze gdzies widziales jakies malownicze ruiny ktore moglbys mi polecic?
Niestety, ci paskudni Białorusini wszystko odbudowują O ile wiem, także pałac w Różanie, chociaż tam akurat nie byliśmy.

Kolejny punkt naszej wycieczki to Nowogródek. Pamięć "wielkiego białoruskiego poety piszącego po polsku" jest tu widoczna na każdym kroku. Muzeum mieści się w samym centrum miasta, przy głównym placu.





Jest nawet dąb posadzony w dwustulecie urodzin Adama M. ...



...jest i samo muzeum.



W środku standardowa cepeliada, ale zdarzają się ciekawe polonica.



A przy samym rynku - "ta karczma Rzym się nazywa"!



W Nowogródku zareklamowano nam niedawno otwarte muzeum Mickiewiczów w Zaosiu, więc ruszamy, tym chętniej, że po drodze (ok. 20 km od Nowogródka) mamy Świteź. Nad jeziorem, na honorowym miejscu plaży - trochę badziewny, ale łapiący za serce pomnik.





Świteź jest pięknym i czystym jeziorem - woda w nim pochodzi z podziemnych źródeł, więc nawet na głębokości kilku metrów widać dno. W ciepłe dni ściąga tu pół Białorusi, zjeżdżają nawet mieszkańcy Mińska, chociaż mają tu ok. 160 km. Nad jeziorem jest (chyba) tylko jedna duża plaża z parkingami i infrastrukturą. My akurat byliśmy w środku tygodnia przy nie najlepszej pogodzie, wiec było przyjemnie pusto. Ale chwilę zadumy zdecydowanie popsuła woń unosząca się nad całą okolicą, a pochodząca z pobliskiego lasu i znajdujących się tam betonowych i (zapewne dość zapuszczonych) toalet. Sorry, ale był to tak duszący i obezwładniający smród, że uniemożliwiał zebranie myśli. Nie wiem, jak można wytrzymać na takiej plaży podczas upału... Uciekliśmy w te pędy.

A w Zaosiu było ładnie, wygodnie, swojsko i skansenowo.









Trzeba przyznać pomysłodawcom, że odwalili kawał dobrej roboty. Dworek Mickiewiczów,w którym urodził się Adaś, został odbudowany tylko na podstawie sztychu, na wykopanych oryginalnych fundamentach.



Gdyby ktoś miał wątpliwości, synem którego narodu jest Wieszcz, może przeanalizować drzewo genealogiczne rodziny.



I jeszcze dwie pocztówki z wnętrza:





Nawiązując do początku posta, faktycznie coraz trudniej spotkać na Białorusi zabytki saute - albo już nie istnieją, albo został odbudowane w cepeliowskim stylu. No bo niby jak miałyby zostać odbudowane?! Z dwojga złego, lepsza ta druga ewentualność, o czym świadczy choćby przykład Nieświeża, któremu taka renowacja na potrzeby wycieczek dała drugie życie.

Na drugim biegunie znajduje się los polskich zabytków ze Słucka, ale o tym w następnym CDN-ie