Szanowny Panie Prezydencie KIMB, nie jestem Lucy lecz rzecznikiem forumowym Lucy. Musicie mi uwierzyć na słowo, nie jestem wstanie udowodnić, że nie jestem przysłowiowym wielbłądem. Mam kontynuować jej pracę i naprawić błędy. Sama Lucy nie ma prawa tu wrócić, podobnie na tg. Jej odejście z for grupa przyjęła może nie z radością, ale z ulgą. Ona jest uzależniona od for, nie ma prawa pogrążać się w nałogu. Poza tym ma pracować nad stroną, która przekształca się w serwis. Zapewniliśmy jej wszystko, ma dostęp do galerii z dziesiątkami tysięcy zdjęć, fotografie darowali jej znakomici nasi bieszczadzcy fotograficy i koledzy z for, dziesiątki książek, może brylować na spotkaniach, konferencjach, promować Bieszczady w ciszy i spokoju. Ma pracować na rzecz Bieszczadów, to jest jej zadanie.