Oczywiście masz rację Aniu. Jestem z natury leniem i chyba zwyczajnie lubię wyręczać się innymi, za to przepraszam

Jedynym problemem jest to że nie mam najmniejszego pojęcia o Bieszczadach, nie wiem co jest tam wartego zobaczenia.
Ale wiecie, rozmawiałem z dziewczyną.... zrobimy w ten sposób że zaczniemy czerwony szlak w Komańczy i będziemy nim iść tak długo aż będzie nam się chciało (wyszło na to że mamy ponad 7 dni ) a jeśli okaże się że przejdziemy cały a zostanie nam trochę czasu (a tak najpewniej będzie)... będziemy polować na stopy do Lwowa.

Dziękuję wam wszystkim za odpowiedzi, a i przy okazji podszkoliłem się w zakresie poprawnej polszczyzny